-Kate...Słyszysz mnie?
-Ta....k. Mówiłeś coś tato ?
-Właśnie Ci powiedziałem,że ciocia się troszkę spóźni...
-Ehem . Ok. Idziemy ?
Weszliśmy ogromnymi drzwiami do budynku.Pozytywnie przeszliśmy kontrolę i ruszyliśmy w stronę windy.Wjechaliśmy na trzecie piętro do pokoju nr 201. Niepewnie zapukałam w drzwi. Prawnik siedział za biurkiem. Nie powiem-wyglądał dość śmiesznie w garniturze i okularami przypominającymi denka od butelki.Usiedliśmy do ławy.
-Myślę,że moglibyśmy zacząć wcześniej,ponieważ szwagierka troszkę się spóźni...
-Mhm.przykro mi ale wszyscy muszą być obecni przy odczytaniu testamentu...
Jak to ciocia zawsze ze świetnym wyczuciem czasu z wielką gracją wparowała do gabinetu.Byliśmy już w komplecie.Adwokat odczytywał testament.
Testament
Ja Elisa Rolen-Cost ur. 19 maja 1982 roku uroczyście oświadczam,że chcę aby moimi spadkobiercami byli : mój mąż- Daniel Rolen , siostra- Maya Cost , brat - William Cost, matka - Elizabeth Cost-Bane oraz córka - Kate Rolen.
Oświadczam,że jestem w pełni świadoma swoich czynów tym samym przyznając poszczególnym moim spadkobiercom....
- Panie Danielu. Pańska żona powierza panu swoją obrączkę ślubną oraz ten oto guzik....
Wszyscy pytającym wzrokiem spojrzeli na tatę...Jaki guzik. O co chodzi??
- Ah... Gdy pierwszy raz spotkałem Elisę na ulicy gdy wracała z zakupów odpadł jej guzik i schyliliśmy się w tym samym momencie po niego...No i tak się poznaliśmy ...
- Panno Mayo Cost i Williamie państwa siostra przekazuje wam swoje pamiątki : zdjęcia , ubranka z dzieciństwa...- Powiedział adwokat przekazując im wypchaną kopertę .
- Pani Elizabeth pani córka przepisała na panią swoją biżuterię ... A dla Ciebie mała Kate...
Nadszedł ten moment.Nagle zalała mnie ogromną fala najróżniejszych uczuć . Poczynając od zaciekawienie kończąc na ogromnym stresie...
-Zgodnie z testamentem twoja mama przekazuje ci te stare nuty,swoje pióro oraz medalion,którego niestety nie da się otworzyć oraz ten oto list...
Byłam bardzo zdziwiona.Niepewnie podeszłam do adwokata po swój spadek.To bardzo dziwne a zarazem piękne że mama podarowała mi coś tak niepowtarzalnego... Oczywiście coś musiało zepsuć moją chwilę zadumy...
-Halo ? Tak.... Ale teraz nie mogę ... Echem. Rozumiem. Oczywiście...Do widzenia.. Kate słonko będziesz musiała wrócić autobusem.Masz tu pieniądze na bilet i klucze do domu. Wypadło mi coś w pracy i jestem pilnie potrzebny... Przepraszam kochanie...
- Nie no.. W porządku .
10 minut później czekałam ma autobus który miał się zjawić za piętnaście minut.Miałam ciągle wrażenie,że ktoś mnie obserwuję. Ale chyba tylko mi się wydawało...
KOCHANI PRZYBYWAM :* PRZEPRASZAM ŻE TAK DŁUGO ALE MAM MASĘ OBOWIĄZKÓW I BARDZO MAŁO CZASU...POSTARAM SIĘ SYSTEMATYCZNIE DODAWAĆ ROZDZIAŁY ;)
- Panno Mayo Cost i Williamie państwa siostra przekazuje wam swoje pamiątki : zdjęcia , ubranka z dzieciństwa...- Powiedział adwokat przekazując im wypchaną kopertę .
- Pani Elizabeth pani córka przepisała na panią swoją biżuterię ... A dla Ciebie mała Kate...
Nadszedł ten moment.Nagle zalała mnie ogromną fala najróżniejszych uczuć . Poczynając od zaciekawienie kończąc na ogromnym stresie...
-Zgodnie z testamentem twoja mama przekazuje ci te stare nuty,swoje pióro oraz medalion,którego niestety nie da się otworzyć oraz ten oto list...
Byłam bardzo zdziwiona.Niepewnie podeszłam do adwokata po swój spadek.To bardzo dziwne a zarazem piękne że mama podarowała mi coś tak niepowtarzalnego... Oczywiście coś musiało zepsuć moją chwilę zadumy...
-Halo ? Tak.... Ale teraz nie mogę ... Echem. Rozumiem. Oczywiście...Do widzenia.. Kate słonko będziesz musiała wrócić autobusem.Masz tu pieniądze na bilet i klucze do domu. Wypadło mi coś w pracy i jestem pilnie potrzebny... Przepraszam kochanie...
- Nie no.. W porządku .
10 minut później czekałam ma autobus który miał się zjawić za piętnaście minut.Miałam ciągle wrażenie,że ktoś mnie obserwuję. Ale chyba tylko mi się wydawało...
KOCHANI PRZYBYWAM :* PRZEPRASZAM ŻE TAK DŁUGO ALE MAM MASĘ OBOWIĄZKÓW I BARDZO MAŁO CZASU...POSTARAM SIĘ SYSTEMATYCZNIE DODAWAĆ ROZDZIAŁY ;)
SmilE :*
Extra rozdział! Rozumiem twoje obowiązki, bo dużo o tobie wiem. Hehe! XD Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdzialik! :* Weny kochana, weny! :*
OdpowiedzUsuńHaha xd Aż za dużo i mnie wiesz :P Dzięki i wzajemnie :)
Usuń